Okna |aparaty |Wikipedia

- Ale przedtem mówiliście że nikogo

strona www |Porcelana ręcznie malowana |Opera Mini

„— Ale przedtem mówiliście, że nikogo nie było
— Możliwe, nie pamiętam, Wiecie, nie tak często strzelają na naszych ulicach. Dzięki Bogu! To Kleiberg była, tak, dokładnie pamiętam.
Dwie godziny później przed biurkiem sędziego siedziała młoda, korpulentna kobieta, z elegancko uczesanymi blond włosami i w modnym swetrze.
Była tego dnia na ulicy. Wyprowadziła na przechadzkę dziecko. Zawsze to robi, ma taki zwyczaj. Zdaje się, padAjwtedy deszcz, ale nie taxi duży.
— Co paniJBfciętaj.
— Najpierw szło, jakby niespokojnie, dwóch mężczyzn z jakąś kobietą. Kłócili się ze sobą. Potem jeden strzelił i wtedy schowałam się do bramy. Ale ciekawość przemogła mnie. Usłyszałam jęk. Mężczyzna przebiegł obok i kobieta. Schowałam się wtedy jeszcze głębiej do bramy i uciekłam do domu. Nie wiem, co było dalej.
— Czy ktoś jeszcze był z wami na ulicy
— Nie, zdaje się, że nie.
— Zdaje się...
— Mógł ktoś być, ale może nie widziałam, chociaż szło jeszcze parę osób.
— Co panipbiła dalej
— Weszłam do siebie, mieszkam na pierwszym piętrze, i wyjrzałam przez okno. Tych, co uciekli, jiu nie widziałam. Potem nadjechała jakaś taksówka i zabrała tego, co leżał na ulicy, i odjechała. To wszystko.
— To wszystko — powtórzył sędzia i pomyślał, że to strasznie mało. Znowu ślepa uliczka.“(16)

<<<< Śmigła trzepią powietrze |

hosting www |wolters kluwer praca |organy